Rozliczanie za pozycje, czyli kiedy TOP10 nie oznacza TOP10?

Lider opinii, strategia marketingu szeptanegoZapewne wielu z nas pamięta czasy, w których w top 10 w Google znajdowało się dokładnie 10 wyników. Wystarczyło tylko ustalić sposób rozliczania, np. w całości lub częściowo zależny od efektów, z inną stawką dla każdej pozycji w top 10, dla wybranego przedziału, albo z tą samą stawką za całe top 10. Głównym problemem było wtedy wyjaśnienie, od czego zależą pozycje i jak szybko można spodziewać się wyników. Teraz mamy dodatkowy problem – coraz częściej widzimy wyników wyszukiwania, w których wyświetla się:

  1. mniej niż 10 wyników – dla fraz brandowych Google często ogranicza się do 7 wyników, a w wyjątkowych sytuacjach wyświetlane są zaledwie 4 wyniki;
  2. więcej niż 10 wyników – taka sytuacja następuje głównie przy wyszukiwaniu lokalnym (wpisanie frazy z nazwą miejscowości, lub dostosowanie wyników do lokalizacji osoby wyszukującej), kiedy oprócz wyników organicznych wyświetlają się wyniki z map Google.

Rozliczanie przy niestandardowych wynikach wyszukiwania

Przeanalizujmy następujące sytuacje:

  1. Fraza „Eddu” zwraca 7 wyników na pierwszej stronie i 10 wyników na drugiej stronie. Czy klient powinien płacić za pierwszy wynik na drugiej stronie, skoro to ósma pozycja, a zatem zawierająca się w top 10? Czy jednak wynagrodzenie powinno zostać naliczone za wyniki na pierwszej stronie?

Fraza eddu - rozliczanie pozycji w TOP10

  1. Fraza „Nieruchomości” (wyszukiwanie z Olsztyna) zwraca 15 wyników na pierwszej stronie (8 organicznych + 7 z map Google). Czy klient powinien płacić za ostatnią pozycję na pierwszej stronie, czy tylko za 10 pierwszych?

Fraza nieruchomosci - jak rozliczać top 10?

Osobiście, przy rozliczaniu za efekt, proponowałabym jedno z następujących rozwiązań (zakładam, że sprawdzanie odbywa się po ustawieniu w Google wyświetlania 10 wyników na stronę):

  1. Rozliczanie za 10 pierwszych wyników pod warunkiem, że wyświetlają się na pierwszej stronie wyników– przy spełnieniu tych obu warunków unikam problemów związanych z ósmą pozycją wyświetlaną dopiero na drugiej stronie w Google, jak widać na przykładzie słowa „Eddu”. Zaś w przypadku, gdy na pierwszej stronie znajduje się kilkanaście pozycji („nieruchomości”), wynagrodzenie zostanie naliczone tylko za 10 pierwszych.Ustawienie takiego sposobu zliczania umożliwia narzędzie do monitorowania pozycji – SeoStation. W zaawansowanych ustawieniach Google (Dodawanie/Edycja strony > Wybór wyszukiwarek Zaawansowane) należy wybrać następującą opcję:
    To ustawienie zlicza w inny sposób pierwszą stronę, a w inny kolejne strony wyników w Google. Na pierwszej stronie zliczana jest faktyczna pozycja (np. siódma), jednak liczenie kolejnych stron rozpoczyna się odpowiednio od 11, 21 itd. Płatność w opisanej tu sytuacji zostanie naliczona wyłącznie za pierwsze 10 wyników na pierwszej stronie w Google.
  2. Rozliczanie za wszystkie pozycje na pierwszej stronie wyników– pozycje niższe niż 10, ale wyświetlane na pierwszej stronie wyników, są sprowadzane do 10. Tym samym płatność następuje nie tylko za 10 pierwszych wyników, ale także za 11-15 pozycji dla słowa „nieruchomości” wyszukiwanego z Olsztyna. Dodatkowo dochodzi tu kwestia ustawienia lokalizacji, która wpływa na wyniki wyszukiwania dla niektórych fraz.Wpływ lokalizacji na wyniki wyszukiwania Google to co prawda temat na osobny artykuł, jednak poniżej znajdują się ustawienia zarówno dla sposobu zliczania wyników na stronie, jak i tzw. wymuszanie lokalizacji.
    SEO Station Narzędzie IIJest to de facto uzupełnienie pierwszej opisanej tu opcji, tzn. w obu rozwiązaniach każda kolejna strona wyników jest zawsze rozpoczynana od 11, 21 itd. Różnice dotyczą sposobu zliczania pozycji na pierwszej stronie w Google – pierwsze rozwiązanie zakłada zliczanie rzeczywistej pozycji, a drugie sprowadza pozycje niższe od 10 do dziesiątej.

 

Rozliczanie przy standardowych wynikach wyszukiwania

Zaawansowane opcje sposobów zliczania pozycji w narzędziu do ich monitorowania są o tyle istotne, że dokładna pozycja nie zawsze mówi nam, czy strona na ósmej bądź dwunastej pozycji wyświetla się na pierwszej, czy drugiej stronie w Google. Dlatego już na etapie ustalania szczegółów z klientem, należy wziąć pod uwagę wygląd wyników wyszukiwania dla pozycjonowanych fraz.

Jeśli są one standardowe, a zatem pierwsza strona w Google to 10 wyników, wystarczy ustawić zliczanie faktycznej liczby wyników na każdej stronie wyników. Interesuje nas wtedy dokładna pozycja, a nie to, na której stronie wyników się ona znajduje. Tym samym ósma pozycja będzie zawsze traktowana jako ósma, dwunasta – jako dwunasta itd.

SEO Station Narzędzie III

Na podstawie zaawansowanych ustawień sposobu zliczania pozycji w Google, jakie są dostępne na SeoStation, możliwe jest ustalenie kosztorysów za pozycjonowanie – zarówno w przypadku rozliczania w całości za efekt, jak i przy połączeniu stałej podstawy z prowizją za uzyskane pozycje. Dlatego tak ważne jest, aby na podstawie uzyskanych z systemu informacji było jasne, kiedy wynagrodzenie ma zostać naliczone, a kiedy nie.

Wnioski

Przed przedstawieniem oferty klientowi należy rozważyć zalety i wady każdego z opisanych w tym artykule rozwiązań. Ważne jest, aby obie strony umowy były świadome tego, za co nastąpi płatność i aby zostało to w umowie dokładnie opisane. Decyzję należy podjąć w oparciu o dokładną analizę wyników wyszukiwania dla pozycjonowanych fraz.

Jak widać, Google z roku na rok coraz bardziej komplikuje kwestie rozliczania za pozycje. Dlatego też w umowie, oprócz informacji o sposobie zliczania pozycji, należy uwzględnić ewentualne przyszłe zmiany w sposobie wyświetlania wyników w wyszukiwarkach, które będą miały wpływ na naliczanie wynagrodzenia za pozycjonowanie strony.

Ostatnią kwestią jest to, jak długo jeszcze firmy będą rozliczać się za pozycje, a kiedy przejdą np. na rozliczanie za pozyskany ruch organiczny. W końcu nie od dzisiaj wiadomo, że pierwsza pozycja to nie wszystko ? najważniejsze, aby wysokie pozycje przekładały się na wzrost ruchu osób zainteresowanych ofertą zaprezentowaną na stronie.

A jak Wy radzicie sobie z problemem niestandardowych wyników w Google i jaki sposób rozliczeń preferujecie?

 

Informacja

Powyższy artykuł został opracowany przez przedstawicieli serwisu SEO Station(Marta Gryszko, Lexy). Redakcja dołożyła wszelkich starań by przedłożony tekst był obiektywny oraz zgodny z naszą polityką jakości publikowanych treści.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera - najświeższe informacje, porady oraz artykuły dzięki którym zwiększysz swoje pozycje w wyszukiwarce!


22 thoughts on “Rozliczanie za pozycje, czyli kiedy TOP10 nie oznacza TOP10?

    1. Myślisz, że działania Google nie są również nastawione na rozbijanie pewnych mechanizmów branży SEO, za którą firma raczej nie przepada? 🙂

    2. Na pewno też nie wprowadza zmian, aby wszystkim żyło się lepiej 🙂

    3. Nikt nie mówi, że Google wprowadza zmiany po to, aby nam utrudnić życie – mają ważniejsze sprawy na głowie 🙂 Ale nie ma co ukrywać, że zmiany te jednak nas dotykają i to w dość dużej mierze.

      Pozycjonerzy przy tego typu zmianach muszą zadbać o odpowiednie zapisy w umowach, w których wyjaśnione jest, za co następuje płatność. Pamiętam, jak wiele pytań na forach widziałam, kiedy Google zaczęło wyświetlać po kilkanaście wyników na stronie.

  1. Google potrafi być naprawdę nieprzewidywalne. Myślę, że bardzo trudno będzie nam przewidywać zmiany jakie może wprowadzać Google w sposobie wyświetlania wyników. Przewidywanie przeszłości nawet posiadając odpowiednie dane liczbowe np. w finansach jest bardzo trudne a tutaj mamy do czynienia z całkowitą samowolą jednej firmy, która może zrobić dosłownie wszystko co poprawi jej wyniki finansowe (myśląc długoterminowo). W umowie można zapisać bardzo uniwersalne stwierdzenia jak z podawanego przykładu ?rozliczanie za wszystkie pozycje na pierwszej stronie wyników? i powinno być dobrze.

    1. A propozycja 10 pozycji, o ile znajdują się w pierwszej 10 nie jest uniwersalna? Eliminuje manipulowanie ilością wyników, oraz określa też pewne ramy – żeby nie doszło do sytuacji, kiedy ktoś jest 23, ale na pierwszej stronie 😉

  2. Osobiście nie podoba mi się brnięcie w rozliczanie „za efekt”. Upraszczając trochę sytuację – pracujemy od początku ze stroną, a za wykonywaną pracę należy się zapłata. Efekt powinien być jeśli jesteśmy nieźli, a jeśli robotę zrobimy źle, to stracimy klienta. W tej chwili sytuacja jest coraz bardziej skomplikowana, a my ciągle wróżymy, jak będzie ona wyglądać np za pół roku, wyceniając topy, nie znając planów Google i możliwości konkurencji… Czy nie jest lepiej to uprościć i działać w ramach miesięcznego, ustalonego z klientem budżetu?

    1. To dobry sposób, sam z niego często korzystam – gdyż uważam, że praca to praca i płaci się za jej wykonanie. Klient otrzymuje określone czynności/usługi, pomijając to, że nie widzę powodu by się aż tak obawiać o efekty – jeśli rzeczywiście robię wszystko profesjonalnie i się do tego przykładam.

  3. Najczęściej odwiedzanie wyniki to pierwsza podstrona w Google i właśnie dlatego pkt.2 „Rozliczanie za wszystkie pozycje na pierwszej stronie wyników” jest najbardziej trafnym sposobem rozliczania.
    No chyba, że klient chce do wybranej pozycji, wówczas po zdiagnozowaniu wyników na daną frazę i wytłumaczeniu w jaki sposób wyszukiwarka podaje wyniki odpowiednio zwiększyć stawkę.
    W systemie webpozycja.pl śledzone są wyniki z pierwszej podstrony Google i dodatkowo z Top100 (z dużą możliwością wyboru parametrów wyszukiwania).

    pozdrawiam serdecznie

    1. „W systemie webpozycja.pl śledzone są wyniki z pierwszej podstrony Google i dodatkowo z Top100”
      Oj, przy takich ustawieniach wyniki są strasznie niedokładne już poniżej 10-tej pozycji.

    2. „Lexy pisze:
      ?W systemie webpozycja.pl śledzone są wyniki z pierwszej podstrony Google i dodatkowo z Top100?
      Oj, przy takich ustawieniach wyniki są strasznie niedokładne już poniżej 10-tej pozycji.”

      DODATKOWO oznacza:
      sczytanie pozycji z pierwszej podstrony
      następnie
      sczytanie pozycji z Top 100

      To nie jest jedno sczytanie tylko DWA 🙂
      pozdrawiam serdecznie

    3. To nie zmienia najważniejszej kwestii związanej z dokładnością uzyskanych wyników. Dla osób korzystających z takich narzędzi to jest najważniejsze.

    4. W liczeniu pozycji najważniejsza jest pierwsza podstrona w Google (system takową pozycję podaje). Dodatkowo, jeśli fraza nie znajdzie się na pierwszej podstronie, sprawdzana jest pozycja w Top100 – dzięki temu pozycjoner będzie miał informację, że np. domena zbliża się do Top10.

    5. „W liczeniu pozycji najważniejsza jest pierwsza podstrona w Google”
      Dlatego właśnie na niej skupiłam się w tym artykule 🙂 i nie widzę sensu w rozpoczynaniu tematu odnośnie tego, jak inny system zlicza pozycje w top 100.

      Trzymajmy się tematu 🙂

    6. „Oj, przy takich ustawieniach wyniki są strasznie niedokładne już poniżej 10-tej pozycji.”

      wyjaśniam tylko, że są dokładne i dodatkowo jest informacja z Top100

  4. Po co tak utrudniać – w stat4seo masz opcję zliczaj zawsze na korzyść… odpowiedni zapis w umowie i po sprawie. Klienci chcą płacić za efekt pozycje 1-10 co samo w sobie jest bez sensu… ale zamiast tracić czas na uświadamianie lepiej zrobić tak jak napisałem 😀

  5. Dopóki spora część firm rozlicza się za efekt, systemy do monitorowania pozycji są wręcz zmuszone do umożliwienia generowania kosztorysów. A do tego, jak widać, nie wystarczy samo sprawdzanie pozycji od 1 do 10, jeśli nie wiadomo, w której sytuacji strona spada na drugą stronę wyników.

    W SeoStation nie chcieliśmy narzucać jednego, najlepszego wg nas systemu zliczania pozycji, dlatego postanowiliśmy dać 3 opisane w tym artykule możliwości.

    Do tego dochodzą dodatkowe ustawienia dotyczące sposobu zliczania map (zliczanie map, ignorowanie map, albo zliczanie najwyższej pozycji – jak jest w mapach to zlicza mapy, a jak nie ma w mapach to je pomija), oraz wspomniane wymuszanie lokalizacji – chociaż z tego ostatniego należy moim zdaniem korzystać w wyjątkowych sytuacjach.

    Gliwik, jeśli się dobrze orientuję to opcja zliczania na korzyść dotyczy map, a nie przedstawionego tu problemu z różną liczbą wyników na stronę.

  6. Moim zdaniem powoli trzeba odchodzić od TOP10, a skupić sie na innych, bardziej wartościowych z punktu widzenia Klientów wskaźnikach, jak ilość wejść na stronę, czas pobytu itp.
    Wiem, że to „coś więcej niż SEO” – ale i samo SEO coraz bardziej ewoluuje w stronę SEM – moim zdaniem w 2013 analityka będzie odgrywała duużą rolę w naszje pracy 🙂

    1. Masz rację, również odczuwam tendencję do zlewania SEO w większą całość, nawet sądzę, że coraz więcej będzie działań PR, marketingowych, gdzie SEO będzie tylko tłem, acz robionym w sposób coraz bardziej przemyślany.

    2. „skupić sie na innych, bardziej wartościowych z punktu widzenia Klientów wskaźnikach, jak ilość wejść na stronę, czas pobytu”
      Przy pozycjonowaniu szerokim daję do wyboru albo stały abonament, albo podstawę + prowizję zależną od wzrostu ruchu organicznego w stosunku do 3 wcześniejszych miesięcy.

      Ale czas pobytu na stronie (podobnie jak konwersja) nie jest w pełni zależny od pozycjonera, więc to mnie do końca nie przekonuje. Konkretne zachowania użytkowników są zależne od samej oferty, na którą pozycjoner nie ma niestety wpływu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *