Relacja po Festiwalu SEO 2014 w Katowicach

Festiwal SEO już za nami, czas na krótkie podsumowanie tego co się działo, poniżej komentarz do prezentacji, jakie miały miejsce. Było ciekawie i merytorycznie, a kto zainteresował najbardziej? Było kilka perełek, które wniosły bardzo wiele ciekawych informacji. Parę osób zrobiło też małe powtórzenie tego co wiemy, ale czasami pomijamy.

Reklama

Na początek, Krzysztof Marzec udowodnił, że w banalny wręcz sposób ludzkimi, programistycznymi siłami lub odpowiednim narzędziem można wykrywać zaplecza na tysiące domen. Może nieco brakło żywych przykładów, ale uprzedził o tym i ze względu na temat, było to zrozumiałe. Przedstawił kilkanaście technik, którymi można namierzać zaplecze. Z własnych przemyśleń mogę dodać, że gdyby zastosować połączenie kilku filtrów, można całkiem precyzyjnie wykryć zaplecze, pytanie na ile z takich technik korzysta już Google. Polecam tutaj tekst o flagowaniu stron zapleczowych.

Łukasz Rajzer, choć prezentacja była dosyć choatyczna ze względu na jego pierwszą prezentację na tematy SEO’we, przedstawił 9 punktową deklarację White Hat SEO. Tak, to była na prawdę pokazana uczciwa, whitehatowa robota jaką można zrobić. Długofalowa, nie do przyczepienia się przez moderatorów. Pomimo małych problemów z uporządkowaniem przekazu, była to bardzo ciekawa prezentacja, która idealnie spięła się tematycznie z tym o czym mówili kolejni prelegenci (Marcin Lejman, Maciej Lewiński). Pokazał też jak w prosty sposób duże organizacje powinny wykorzystywać swoje zasoby ludzkie, w robieniu dobrego white hatowego seo. Świetnie przemyślana sprawa 🙂 Podobne white hatowe działania można prześledzić w tym case study.

Od Przemka Sztala, było merytorycznie o działaniach seo dla klientów międzynarodowych, przedstawił kilka ciekawych faktów odnośnie pracy z witrynami o różnych językach. Dla zainteresowanych tą kwestią, polecam wpis poświęcony wersjom językowym w witrynie oraz atrybutowi hreflang.
Prezentacja Przemka tutaj:

Natomiast Konstantin Kanin pokazał nam coś, z czym praktycznie nie mamy do czynienia czyli Yandexa. Choć dla wielu z nas to coś obcego i pewnie nie przyjdzie nam się jakoś zbytnio zajmować tymi kwestiami, chyba że ktoś pracuje głównie na azjatycki rynek, było o tyle ciekawie usłyszeć jak może być skonstruowana inaczej wyszukiwarka. Nieco jak bym cofnął się kilka lat wstecz, i widział Googla bazującego na DMOZ’ie (tutaj: Katalog Yandex), wspomniano również o odpłatnym dodaniu do katalogu (jak usilne poszukiwania redaktorów DMOZ’a), i to co najbardziej rozśmieszyło wszystkich, że w Rosji wszystko da się załatwić jak potrzeba – a na stronie potrzeba bardzo wiele „realnych” danych – telefon, adres, sposób dostawy itd.

Prezentacja Konstantina:

Lokalne wyniki wyszukiwania w Yandex – Konstantin Kanin

 

Paweł Rabinek zainteresował ciekawym tematem, mianowicie Google News w SEO. Mało omawiany w Polsce temat, z tego co powiedział Paweł, nie było jeszcze o nim wpisu na Planecie (brzmi jak wyzwanie 😀 ). Największym plusem prezentacji było podanie jasnych wskazówek, jak z tego skorzystać i jak to wdrożyć u siebie. A korzyści w skrócie? TOP3 w kilka minut, i możliwość jego utrzymania przez miesiąc na bardzo popularne, wyszukiwane frazy, bazując jedynie na newsach. Zainteresowanym polecam zagadać do Pawła i się dowiedzieć więcej 😉
Prezentacja Pawła:

Robert Niechciał, Rafał Kuśnierczyk przedstawili swoje spojrzenie na nienaturalne linki. Ale to znaczy jakie? No właśnie nie wiadomo, nawet Google niezbyt wie. Starali się pokazać, że trudno jest ocenić nienaturalność linka, ich zdaniem Google wycina wyniki ręcznie oraz, że update jest mocno uzależniony od wyników giełdowych wyszukiwarki. Osobiście w teorie o ręcznym wycinaniu trudno mi uwierzyć, prościej napisać automat który na podstawie choć jednego kryterium wyselekcjonuje „Czarne owce” w SERP’ach. Natomiast istotnie, jedyną formą określenia naturalności jest zdefiniowanie jej przez zaprzeczenie – wszystko co nie zostało oznaczone (jeszcze), jest naturalne. A który link jest nienaturalny? Tego nie wiedzą nawet w Google. No i jeszcze wspomnieli, by nie podcinać własnych gałęzi – Disavow na prawdę nie jest rozwiązaniem, a jedynie robi złą przysługę wszystkim pozycjonerom

Prezentacja tutaj:

Bartosz Góralewicz przedstawił coś o czym wielu z nas zapomina. Chwała mu za to. Wiele firm SEO pomimo, że funkcjonuje w branży marketingowej, bardzo krucho sobie radzi z działaniami promocyjnymi, wizerunkowymi. Rozumiem, że SEO jest w dużej mierze techniczne, ale to nie powód by odstawiać chałturę w kwestii własnej promocji. Bartek pokazał swój zespół, powiedział na przykładzie swojego bloga, tego co robi i jak działa jak można świetnie budować swój personal branding. Osobiście widzę dziesiątki agencji, które nie wykorzystują tego potencjału, potem krzyczą że seo umiera, klienci szczędzą na SEO (głosy z ankiety, którą Bartek przeprowadził) – i z własnego przykładu wiem, że jest to gówno prawda, to tylko wymówki by się usprawiedliwić. Od dawna powtarzam wielu znanym mi osobom w około i w pełni zgadzam się z tym co powiedział Bartek, jeśli zbuduje się swoją wartość w oczach klienta, to jest Ci on w stanie zapłacić takie wynagrodzenie jakie sobie zażyczysz, bez negocjowania. Jeśli faktycznie wie ile mu przyniesie Twoja usługa, zrobi to. A Ty, jesteś Fiatem Panda czy Maserati dla Twoich klientów? (PS. Trzymam kciuki Bartek za Twoje Maserati 😉 ).

Łukasz Rysiak i Marcin Lejman zrobili krótki how-to-do do optymalizacji nawigacji fasetowej. Interesujące zagadnienie dla sklepów internetowych, szczególnie gdy stosują rozbudowny sposób filtrowania. Jeśli ktoś chce zobaczyć dobry przykład, może odwiedzić sklep Zalando. Z krótkich uwag organizacyjnych, osobiście takie techniczne prezentacje chyba lepiej byłyby wchłonięte na samym początku – z przyczyn wiadomych 😉

Prezentacja Łukasza Żeleznego, była tym na co czekałem cały wieczór, chcąc posłuchać tak rozsławionego w świecie polskiego SEO’wca. I się nie zawiodłem, Łukasz pokazał wiele ciekawych aspektów pracy szczególnie ze swojej ogólnoświatowej perspektywy, zarówno jeśli chodzi o rekrutację jak i sposób działania agencji/działów in-house.

Na koniec Artur Strzelecki zaplanował chyba prawdziwą bombę, gdyż Maciej Lewiński w paru krótkich słowach, jako ktoś spoza stricte świata SEO, zdementował long tail, zainteresowanie frazami kluczowymi i tą całą frazo-obsesje. Fajnie było patrzeć na uczestników patrzących ze zdziwieniem – yyy, to tak można? eee to ma sens. Bardzo fajnie przedstawiony temat not provided i tego, ile on nas powinien obchodzić. Maciej jednym prostym schematem pokazał jak tak na prawdę odkryć intencję szukającego, nie znając żadnego ze słów kluczowych które wpisał i realnie nawet się niemi nie interesując. Na serio, jeszcze Cię interesuje czy Twój internauta wszedł z frazy „opony sklep kraków” czy z „kraków opony sklep”? Polecam zmienić focus 😉

Prezentacja Maćka:

 

Kilka uwag na sam koniec.

Duże podziękowania dla Artura Strzeleckiego i Tomka Wieliczko, dołożyli olbrzymich starań by wszystko było zapięte na ostatni guzik. 🙂 Miło było spotkać tyle znanych z sieci twarzy, na branżowej imprezie. Na następny rok, warto pomyśleć o loży VIP z wyciszanymi ścianami 😉

Potrzebujesz wsparcia w promocji Twojej firmy w sieci? Napisz na sebastian@websem.pl !

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera - najświeższe informacje, porady oraz artykuły dzięki którym zwiększysz swoje pozycje w wyszukiwarce!


40 thoughts on “Relacja po Festiwalu SEO 2014 w Katowicach

  1. Kurcze, teraz dopiero zauważyłam, że swój komentarz z wrażeniami po spotkaniu wrzuciłam pod poprzednim postem z zapowiedzią imprezy… Ach! 😉 to samo foto mnie zmyliło, hehe. Mówi się trudno 😉

  2. Byłam 🙂 chociaż nie dotrwałam do końca, o 20.15 musiałam wyjść, Polski Bus do Wrocławia by specjalnie na mnie nie zaczekał, a fajnie było jeszcze przed wyjazdem coś zjeść…

    Ogólne wrażenia – podobało mi się, najbardziej prezentacja o naturalnych linkach, zapleczu, Yandex oraz Google News. Informacje z wystąpienia „SEO dla witryn o zasięgu globalnym” też mi się przydadzą w pracy 🙂 Co do prelekcji o 8 inspirujących strategiach SEO, to było ich 9, nie 8 😉 w dodatku nie do końca tyczyły się one stricte SEO, raczej budowania marki jako takiej. Sam występ był natomiast zdecydowanie za długi – prawie 35 minut! Łukasz sprawiał wrażenie, że nie do końca wie, co chce w danym momencie powiedzieć, nie dokańczał wypowiedzi, bo przypominał sobie, że chciał najpierw coś innego jeszcze przekazać. Całość była więc dość chaotyczna. Nie wiem, stres go zjadł?

    Gdy dodamy do tego, że niektóre prezentacje trwały 25 minut (dla mnie akceptowalne, bo tematyka była ciekawa), to całość zupełnie się przesunęła w czasie. Bardzo chciałam wysłuchać tematu „Struktura i podział pracy w zespole odpowiedzialnym za ruch organiczny”, bo w swojej pracy koordynuję taki zespół – no i nie udało się 🙁 o 20.15 dopiero ogłoszono przerwę pierwotnie planowaną na godz. 19.15. W czasie mniej więcej zmieściły się prezentacje nr 1, 3, 4, 5. Od razu widać, kto się do występu przygotował i serio potraktował swój kwadrans do dyspozycji 😉

    Co zaś się tyczy audiencji siedzącej na tarasie. Nie wiem, kto tam tak hałasował, ale gratuluję braku kultury. Przeszkadzali gdakaniem podczas wszystkich występów, co chwilę dało się słyszeć wybuch śmiechu. Szkoda, że te osoby nie pomyślały, że ktoś poważnie traktuje prelegentów i chciałby wysłuchać, co ciekawego mają do powiedzenia… Na pogawędki był przecież after, ech.

    1. Co do Łukasza, sam nieco ponad rok temu jak brałem udział w warsztacie wystąpień publicznych i trenerstwa, widziałem moje pierwsze wystąpienie i było pewnie o wiele bardziej chaotyczne, więc stąd zrozumienie dla jego wystąpienia. Stresior potrafi wiele napsuć w bardzo dobrym merytorycznie wystąpieniu, cóż pozostanie życzyć? Więcej wystąpień Łukaszowi, by się wyrobił 🙂

      Co do hałaśliwej loży – na szczęście @Artur w trakcie nieco interweniował, coby wyciszyć lożę. Chłopaki tam na górze dobrze się bawili, choć fakt mocno utrudniało to widowni skupienie się na prelekcjach. 🙂

  3. Przyjemnie się czyta. Niestety ubolewam nad hałasem, który docierał z balkonu i mimo moich próśb nic się nie zmieniło. Z perspektywy organizatora takie sytuacje sprawiają, że nie ma się ochoty na organizację następnych eventów.

    1. @Artur, nie poprzestawaj, Festiwal SEO to bardzo cenne wydarzenie branżowe. 🙂 Być może wystarczy zmienić lokalizację VIP’ów, by osoby chcące się już bawić we własnym kręgu po prostu miały indywidualną salę, na przykład poniżej eventu (nie wiem czy tam są miejsca) – wtedy zadowoleni będą i jedni i drudzy. Jak ktoś chce posłuchać, siedzi na sali w Oku Miasta, jak nie – ma wydzieloną przestrzeń 🙂

    2. Hmm pomyślmy, kto wymyślił „strefę VIP” ? rok temu nie było jej i wszyscy przeżyliśmy 🙂

      Co to prezentacji – niektóre faktycznie fajnie przygotowane i można było conieco się dowiedzieć, a niektóre chaotyczne i monotonne.

      O temacie zakończenia Festiwalu i organizacji aftera nie będę się wypowiadał bo osobiście musiałem ratować temat i ogarnąć tłum ochotników na zimne piwko 🙂

    3. Nie ma co się zniechęcać pewnymi niedociągnięciami przy organizacji drugiego SEO Festiwalu, wykonaliście dobrą robotę, a to co nie zadziałało na tym evencie, zaprocentuje na kolejnych wydarzeniach.
      Ja siedziałem z boku, gdzie wchodziło się do Oka miasta, bywały czasem problemy z tym, żeby usłyszeć co mają do przekazania prelegenci, szczególnie podczas prezentacji Przemka z Perfomance. Dużym plusem było to, że mieliśmy tam ekran, na którym można było obejrzeć prezentacje przygotowane przez prezentujących.

  4. Taka mała dygresja z mojej strony – „Google wycina wyniki ręcznie” – tak ale tylko przy tzw „spammy keywords”, gdzie po prostu algorytm sobie nie radzi. Opisywałem to na przykładzie frazy „Payday Loans”. To nie dotyczyło wszystkich wyników, to byłoby niewykonalne.

  5. Fakt trochę za głośne było tam na „górze”, ale to za sprawą tego pomieszczenia i jego akustyki. Uwierzcie mi będąc na górze nie byliśmy tego świadomi. Nie uważam że to była przejawem jakiegoś braku kultury a tylko specyfiką takiego spotkania.

    Ja bym jedynie zmienił rzutnik bo ten działał tragicznie i nie sposób było oś na nim zobaczyć, nawet Masserati Góralewicza wyglądało jak fiat Panda.

    Kawał dobrej roboty organizatorów i byle więcej takich imprez.

    Co do afteru w siedzibie oka miasta to miejsce nie miało takiego klimatu jak słynna na całą Polskę Katowicka ulica Mariacka, gdzie tętni życie jak na Ibizie w lato.

    Zapraszamy za 2 tyg do Warszawy na SMD i tamtejszy after, będzie te na 100% kozacko i głośno. 🙂

  6. Byłem do końca i nie żałuję, że pojechałem 🙂
    Wiadomo, że były prelekcje, które interesowały mnie bardziej lub mniej, ale ogólne przygotowanie całości zarówno przez organizatorów jak i prelegentów na pewno zasługuje na piątkę 🙂
    Byłem również zadowolony, że całość się przeciągnęła (planowany koniec na 20.00, a faktyczny 21.30) bo tematyka ciekawa więc się nie dłużyło. Może dla starych wyjadaczy nie było tam wielu odkrywczych rzeczy, ale dla kogoś takiego jak ja czyli osoby dość krótko interesującej się tematyką SEO było tych nowych informacji bardzo wiele.

  7. Ubolewam że Mnie nie było – niestety pewne obowiązki nie pozwoliły… NIedług nawiedzę Wrocław (w tym roku nawet dwa razy !!!) 🙂

  8. Rzeczywiście, brak loży VIP załatwił by sprawę bo szczególnie dwa ostatnie wystąpienia były już mocno zakrzyczane i sporo uczestników zerkało tylko na górę :/

  9. Panowie i Panie 🙂 Było dobrze!
    Czytając agendę już było wiadomo, że na prelegenta przeznaczone jest 15-30 min i tematy zostaną zasygnalizowane z podaniem kilku smaczków – a nie omówione szczegółowo. W końcu od takiego omawiania są szkolenia 🙂
    I dokładnie to było. Generalnie z każdej prezentacji można było coś tam wyłapać – jeżeli nie jako newsa to jako zwrócenie uwagi na rzecz którą do tej pory się ignorowało bądź uważało za niewartą większego zaangażowania lub też dowiedzieć się jak ogarnąć się w razie emigracji na Wyspach czy też odnaleźć w Rosyjskim Yandex :))))

    Miło było posłuchać, poznać paru ludzi z branży i KatowiceByNight 🙂

  10. Szczerze przyznam, że spotkanie niosło swoją wartość, ale Łukasz Rajzer mógł rozpocząć bankiet nieco później… miał świetny, interesujący temat a spie… go koncertowo. Większość słuchaczy zastanawiało się silnie co brał prelegent przez występem. Chaos jak na Ukrainie, a serio temat na pewno ciekawy…

    1. Ryjku Kolorowy… za rok Ty nam coś zaprezentujesz na trzeźwo i zobaczymy czego jesteś wart w takim razie.

      Staraj sie dostosować styl wypowiedzi do reszty, bo psujesz całą idę „komentarzy pod artykułem.

      Na PIO się na bank odnajdziesz z tego typu docinkami i bez podawania imienia i nazwiska.

    2. Również jak Darek uważam, że Łukasz poradził sobie na tyle dobrze, na ile umiał i kolejne wystąpienia będą lepsze, a także to nauczyło go, pewnie wiele nowego.

      Myślę, również że Twój komentarz jest niestosowny, o ile rozumiem, że można uznać czyjś występ za słaby, o tyle warto używać bardziej wybrednych słów.

    3. Panowie, to, że coś jest za darmo i w ramach luźnego spotkania nie znaczy, że można mieć człowieka, który tłukł się kilkaset kilometrów w dupie… Ja przejechałem kilkaset kilometrów nie po to, by tak jak Wy napić się alkoholu z kumplami i robić rumor na górze, ale też by czegoś posłuchać, a w przypadku Łukasza nie było czego. I nie podważam jego kompetencji, ani umiejętności zawodowych – ja stwierdzam fakt. 90% ludzi nie wiedziało o co chodzi w tym wystąpieniu.
      A kultury mnie chłopcy nie uczcie, bo to jest dość śmieszna hipokryzja.
      No i na koniec… Darku, Ryjku Kolorowy, często występuje publicznie, często przekazuje wiedzę, zawsze na trzeźwo i serio, staram się nie bełkotać 🙂

    4. @kretmaister, mnie na górze nie było – słuchałem wszystkich wystąpień i owszem, występ Łukasza był bardzo kiepski, ale nigdy nie użyłbym takich stwierdzeń, jakich użyłeś:
      – „mógł rozpocząć bankiet nieco później?” – sugerując, że ktoś się upił przed występem
      – „Większość słuchaczy zastanawiało się silnie co brał prelegent przez występem. Chaos jak na Ukrainie” – stwierdzenia dosyć obraźliwe i mało merytorycznie opisujące błędy.

      Zatem nie było by żadnego sprzeciwu, jak byś napisał wypunktowanie co Ci się w Festiwalu lub konkretnym wystąpieniu nie podobało (było za długie, nudne, nieciekawe, chaotyczne, nieprzygotowane itd). Jednak trudno mi zaakceptować to, żeby obrażać personalnie prelegenta wjazdami personalnymi. Znam Łukasza i wiem, że na konkretne argumenty na pewno byłby otwarty i zainteresowany nimi, natomiast na niekulturalne i mało wybredne stwierdzenia jakie piszesz się zgodzić nie mogę.

      Przypomnij sobie swój pierwszy występ, miałeś tremę? No to wyobraź sobie, że ktoś nazwałby to, że „coś brałeś”.

  11. Dzięki za tak szczegółową relację i podczepienie mojej prezentacji. Nie wiedziałem, że jesteś na miejscu. Szkoda, że nie podszedłeś zagadać, byłaby okazja poznać się osobiście.

    1. Ciekawa prezentacja, YANDEX to przyszłość. Z każdym rokiem przybywa klientów zainteresowanych wschodnim rynkiem. A wyniki lokalne zawsze były i zawsze będą dodatkowym lejem do pozyskania klienta.

  12. Bardzo ciekawa impreza, ciekawsza i owocniejsza niż większość płatnych szkoleń.
    Niestety zmuszony byłem wyjść po drugiej przerwie z powodów niezależnych ode mnie.
    Tak za pamięci spróbuję opisać moje wrażenia:
    1) Krzysztof Marzec – w praktyczny sposób pokazał najczęstsze błędy przy stawianiu masowego zaplecza. Prawdopodobnie niejedna domena ucieknie „spod topora” dzięki tej prezentacji.
    2) Łukasz Rajzer – widać było, że lepiej czuje się za monitorem, niż z mikrofonem, ale na pewno będzie lepiej w przyszłości. Można było wyłapać ciekawe informacje.
    3) Przemek Sztal- fajne spojrzenie na wielojęzyczne serwisy, ja osobiście mam same jednojęzyczne, ale i tak miło się słuchało.
    4) Konstantin Kanin – wcześniej moja wiedza o Yandexie była zerowa, Konstantin trochę rozjaśnił sprawę. Może kiedyś przyda mi się ta wiedza. Bardzo dobrze mówi po Polsku jak na obcokrajowca, chyba lepiej niż 90% Polaków…
    5) Paweł Rabinek- ciekawa prezentacja na temat dość nowej sprawy, wcześniej nawet nie wiedziałem, że jest coś takiego jak google news. Niestety moje serwisy nie spełniają wymagań, by się tam zapisać 🙁
    6) Robert Niechciał, Rafał Kuśnierczyk – dwóch jajcarzy z sarkastycznym poczuciem humoru. Niby oczywiste rzeczy mówili (z punktu widzenia BHS) ale można było się rozluźnić i „utożsamić” 🙂 Czekam na ich program, który jest na ukończeniu.
    7) Łukasz Rysiak i Marcin Lejman – ja niestety nie mam do czynienia ze sklepami i nawigacją fasetową, ale pewnie coś z tej prezentacji wyniosę. Wiadomo, że im więcej śmieci w URL, tym serwis gorzej się pozycjonuje, ale kilku nowych rzeczy się dowiedziałem.
    8) Bartosz Góralewicz- ta prezentacja bardziej ocierała się o coaching czy motywację, niż SEO którego nie było wcale, ale każdemu motywacja jest potrzebna (zwłaszcza jak pozycje lecą w dół).

    Niestety po 2-giej przerwie musiałem wyjść, więc nie wiem co było później. Ogólnie impreza na duży plus. Pozdrawiam wszystkich którzy byli (z wyjątkiem gawędziarzy balkonowych).

  13. @kretmaister to świetnie 😉 wrzuć jakis linki z wystąpienia.

    Temat uważam za zamknięty, nie ma co kruszyć kopi z kim ktoś nawet sie nie przedstawił i sie wypowiada za „nickname”.

    Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i je w jakis sposób wyrażać, jedni lepiej inni gorzej.

  14. Dobra relacja!
    Bardzo dobra prezentacja Łukasza Rysiaka i Marcina Lejmana z której coś się nauczyłem nowego. Mam nadzieje że gdzieś będą materiały z ostatniej prezentacji Łukasza Żelaznego bo nic nie słyszałem 🙂

  15. zdecydowanie za krótkie to streszczenie jest 🙂 duży +. chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej z tych prezentacji Macieja, Krzysztofa i Bartka. Może jakieś materialsy after ???

  16. Bardzo fajna organizacja i przekazane treści na najwyższym poziomie. Polecam każdemu i w przyszłym roku na pewno będę!

  17. super ze macie jeszcze te slajdy bo właśnie mogłem sobie do tego wrócić i przypomnieć kilka spraw a festiwal pierwsza klasa – jak co roku – ciekawe co się będzie działo o 2017

  18. Mnie się w 2016 nie udało dotrzeć do Katowic na festiwal, ale byłem na dwóch wcześniejszych. Fajnie by było jakby mi się udało tam trafić ponownie w 2017 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *