Czy działanie jednej osoby może zrujnować wizerunek firmy?

alert
sxc.hu, Ayla87

Pamiętasz pewnie jak pisałem, jak nie dać się naciągnąć na darmowe oferty. Niestety całkiem łatwo można natknąć się na nieetyczne zagrania korzystając i z różnorodnych płatnych systemów czy ofert. Krótko chce odnieść się do kwestii nieczystej zagrywki SEO Pilota, który podkręcał testy by lepiej wypadły w publikacji.

Wpis ma na celu pokazanie jak działanie jednego pracownika – może zagrozić wizerunkowi całego twojego serwisy i marki oraz zaufaniu klientów.

Reklama

Zaczynając od początku, Marta (Lexy) poinformowała jakiś czas temu, że zamierza powtórzyć testy dosyć u nas popularnych giełd linków: Linkolo, Seo Pilot oraz Prolinka. W między czasie ukazała się pierwsza z recenzji: Linkolo oraz nie długo po niej ProLinka, na koniec został SEO Pilot, którego testy trwały praktycznie od początku roku i z przeczytanej recenzji (której treść jest aktualnie nie dostępna) – można było zauważyć ogrom pracy jaki autorka włożyła w jej opracowanie. Testy obejmowały różne domeny, frazy i trwały wystarczająco długo by być na prawdę rzetelnymi badaniami.

Kilka dni po opublikowaniu recenzji niestety wyszły na jaw nieetyczne działania SEO Pilota, który dopalał testy na własną rękę, żeby wyszły bardziej korzystnie.

…byłam pewna, że nikt nie jest na tyle bezmyślny, aby wiedząc o planowanej recenzji, dopalić moje strony i sądzić, że to nigdy nie wyjdzie na jaw. […] otrzymałam informację o prawdopodobnych działaniach jednego z pracowników SeoPilota, co się później potwierdziło.

Moim zdaniem działania SeoPilota ukazują kilka istotnych kwestii, m.in.:

  • sztuczne dopalanie testowanych fraz (które do trudnych nie należały) świadczy raczej o niskiej efektywności systemu
  • stosowanie nieuczciwych praktyk na pewno nie jest zachowaniem przychylnym klientom, mnie raczej mocno zniechęca do systemu
  • świadczy o braku odpowiedzialności firmy za swój produkt
  • naciąganie klientów – jeśli ktoś wychodzi z założenia, że manipulując wynikami testów przekona klientów – a Ci rozczarowani brakiem „tak rewelacyjnych” rezultatów jak w testach dalej będą korzystać z systemu – jest raczej naiwne.

Bardzo dobrze, że Marta opublikowała tą sprawę i natychmiast ujawniła całą sprawę. Mam nadzieję, że SeoPilot wyciągnie solidne wnioski z tego doświadczenia i postawi na wzmożoną prace nad standardami i etycznością działań swoich pracowników

Dla rzetelności chcę także zacytować oświadczenie Zarządu SeoPilota, opublikowane pod zaktualizowanym wpisem opisującym całe to matactwo :

Przede wszystkim pragniemy jeszcze raz przeprosić Panią Martę za zaistniałą sytuację.

Rzeczywiście, jeden z pracowników Działu Pomocy przekroczył swoje uprawnienia i dopuścił się działań nieetycznych. Zostały już wyciągnięte surowe konsekwencje, także wyciągnęliśmy wnioski i podjeliśmy kroki, aby zapobiec w przyszłości takim sytuacjom.

Odnosząc sie do kwesti ?zaglądania w konta? Jest to możliwe tylko w określonych sytuacjach związanych w wykonywanie konkretnych zadań. Takie uprawnienia posiadają oczywiście pracownicy Działu Pomocy i są one potrzebne do rozwiązywania bieżących problemów, jakie napotykają nasi Użytkownicy. Czasami jest konieczne przeprowadzenie Pozycjonera lub Wydawcy przez System, pokazanie jego konkretnych możliwości, co bez uprawnienia podglądu nie było by to możliwe.
Oczywiście z uprawnień tych można korzystać tylko w przypadku, gdy Klient sam zwrócił się o udzielenie pomocy lub rady, dlatego też w zaistniałej sytuacji dokonano przekroczenia tych uprawnień.

W rezultacie dokonaliśmy wzmocnienia kontroli tak, aby taka lub podobna sytuacja nigdy się już nie powtórzyła.

W.Szewerdin
Dyrektor zarządzający SeoPilot.pl

Cieszy wyciągnięcie wniosków, niestety konsekwencje nieetycznych zagrań jest trudniej zamazać – niż krótkotrwałe efekty, jak decyzje personalne. Utracone zaufanie w sieciowym biznesie jest jeszcze trudniej odbudować – i to również istotna lekcja dla wszystkich chcących budować swój wizerunek w sieci:

Każdy pracownik jest odpowiedzialny za twój sukces i porażkę w sieci!

Potrzebujesz wsparcia w promocji Twojej firmy w sieci? Napisz na sebastian@websem.pl !

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera - najświeższe informacje, porady oraz artykuły dzięki którym zwiększysz swoje pozycje w wyszukiwarce!


15 thoughts on “Czy działanie jednej osoby może zrujnować wizerunek firmy?

  1. Pytanie tylko czy faktycznie nie wiedzieli i była to faktyczna „własna inicjatywa” – tego się już raczej nie dowiemy.

  2. no niestety czasami nieprzemyślanym ruchem możemy przekreślić całe lata kiedy promowaliśmy markę. Moim zdaniem o całej sprawie wiedziała firma a nie, że jeden pracownik się tego dopuścił. Dostał zadanie i to zrobił i tyle w tym temacie.

  3. Wiarygodny czy nie wiarygodny, pytanie czy skuteczny? Jeśli mimo wszystko linki z SEOPilota wyciągnęły testowane strony na wysokie pozycję to efekt, jaki chcemy osiągnąć powinien być zapewniony. Pytanie tylko o koszty tych wszystkich linków!?

    1. Jeśli wierzyć otrzymanym od SeoPilota raportom w kwestii daty rozpoczęcia dopalania mojej strony, to na pierwszej z testowanych stron efekty były widoczne tylko po moich linkach (pomijając Pandę, która była zaznaczona na wykresie). Generalnie wyglądało to tak, jakby kilka pierwszych linków miało największy wpływ na pozycje, a pozostałe (mimo ich większej ilości) podniosły ją tylko o kilka oczek.

      Natomiast na drugiej stronie efekty były widoczne bardzo późno, dopiero po dopaleniu, co moim zdaniem było bardzo dziwne, bo na tamte frazy powinien wystarczyć dosłownie 1 link na ściągnięcie ich chociaż do pierwszej setki, a kolejne na podbicie o kilka kolejnych dziesiątek.

  4. Z pewnością osoba nadzorująca (kierownik) wiedziała o wszystkim, nie zdziwiłbym się jakby to nawet z góry wyszło, a teraz jak mleko się rozlało trzeba było puścić jakąś notkę dla prasy i znaleźć kozła ofiarnego – typowe w korporacjach.

  5. Ta, teraz niech zarząd odpowie i da dowody czym były dopalane te wpisy. Bo jeśli seopilotem to ok, a jeśli czym popadnie to system jest do d..y

  6. dla mnie takie sztuczne prace przy linkach czy stronach które mają być recenzowane zakrawa na nieuczciwość – przecież każdego klienta nie potraktują tak samo – więc nie uzyska takich samych efektów

  7. jako kibic formuły 1 mogę porównać takie zachowanie do majstrowania przy bolidzie F1 w momencie kiedy nie można już tego robić czyli tuż przed wyścigiem – po pierwsze coś takiego jest nielegalne w pewien sposób, po drugie majstrowanie na ostatnią chwilę to nic dobrego, po trzecie majstrowanie przed sprawdzeniem osiągów i możliwości świadczy że z autem nie jest do końca dobrze

  8. bajka! ile to już się słyszało tego typu wymówek, że pracownik coś zawalił? jak nie ma na kogo to się zwala na pracownika, stażystę, Edzia listonosza 😉

    system zapewne działa, tylko trzeba mu przywalić sporą ilością linków, no bo ile można windować stronę w górę na śmieciowych linkach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *