[Case] Content marketing – jak zwiększyłem widoczność serwisu w Google o 136%?

Content marketing to temat, który rozpala do czerwoności. Albo się go kocha albo nienawidzi.  Dziś zaprezentujemy study case pokazujący, że content marketing potrafi zbudować widoczność serwisu, przyciągnąć ruch oraz przełożyć się na promocję marki i budowę wokół niej społeczności. 

Do jego napisania zainspirował mnie wpis SEOParty – który pokazuje, że samo publikowanie unikalnej treść nie jest skuteczne w promocji witryny. Poza samym tworzeniem i publikacją treści niezbędna jest jej promocja wśród potencjalnych odbiorców. W zaprezentowanym przykładzie pokazujemy jak dzięki content marketingowi:

  • zwiększono widoczność  w Google o 136%
  • serwis wygenerował ponad 82 tys. odsłon więcej
  • ruch organiczny wzrósł o 48,8%

Content marketing – co to jest?

Po pierwsze, content marketing to dwie rzeczy: content i marketing, nie zaś tylko content. Treść bez promocji – nie spełni swojej roli. Choć czasami tak próbuje się pojmować CM – jako samą treść – wyciągając wtedy niestety błędne wnioski.

Content – treść, dająca odbiorcom realną wartość edukacyjną, informacyjną

Marketing – wszystko co służy do promowania marki, produktu czy usługi.

Zatem to coś więcej niż „wklepywanie tekstów do serwisu” – tak pojmowany CM to copywriting czyli dostarczanie treść, mniej lub bardziej profesjonalnych, ale jedynie treści. Idea content marketingu polega na tym, by nie promować w prosty, bardzo bezpośredni i nachalny sposób naszej marki. To już było, i się sprawdza jako tako. Celem content marketingu jest tworzenie materiału wartościowego dla odbiorcy, by umożliwić punkt spotkania z marką na pewnym neutralnym gruncie – poradników, artykułów, materiałów edukacyjnych.  Można zatem powiedzieć, że content marketing to połączenie copywritingu okraszonegi promocją tego co wyszło spod palców mistrzów słowa. 

Content marketing – study case

Studium przypadku zastosowania content marketingu jest o tyle wdzięcznym tematem, że odnosimy się do realnych danych, które przyciągneły zainteresowanie odbiorców. Nie ma tutaj sekretnych tricków które o wiele trudniej omawiać w przypadku branży SEO, gdyż wiadomo – każdy chroni swoje najskuteczniejsze metody.

Destrudo.pl – serwis psychologiczny – studium przypadku skuteczności content marketingu

Od listopada zeszłego roku czyli blisko rok temu rozpoczęliśmy współpracę z serwisem psychologicznym Destrudo.pl. Serwis funkcjonował w sieci już jakiś czas, natomiast przez długi czas wisiał bez większej promocji i rozwoju.

Sytuacja początkowa

Odsłony ogółem: 65 284

Ruch organiczny: 28 606

Ruch social: 278

Ruch bezpośredni: 3104

Polubienia fan page: 199

Całkowity (średni) zasięg posta: 40

Średni czas w witrynie: 2:31

Content marketing – jakie działania zrealizowano?

Opracowanie treści – 1 krok skutecznego content marketingu

Po pierwsze, niezbędna była treść tworzona przez osobę znającą się na tematyce psychologicznej. Bez zbędnego lania wody, skoncentrowaliśmy się. Co miesiąc publikowanych było 12 artykułów, co na przestrzeni czasu daje zakres aż 120 opracowanych artykułów.

Wraz z właścicielem serwisu przyjęliśmy założenie, że:

  • artykuły będą publikowane 3 razy w tygodniu
  • długość artykułów będzie obejmować ok. 3-4 tys. znaków ze spacjami
  • do każdego artykuły będą dobierane obrazy przewodnie
  • artykuły w większości przypadków będą dzielone śródtytułami
  • w obrębie artykułów stosować będziemy linkowanie wewnętrzne – tutaj stosowaliśmy dwie metody: automatycznego wyszukiwania określonych słów i ich podlinkowywania oraz ręcznego wynajdywania odpowiednich powiązań między artykułami
  • z czasemrealizowane były także inne działania wspierające rozwój serwisu – np. opracowanie ebooka tematycznego.

Dla osób chcących dobrze zaplanować działania marketingowe, polecam wpis poświęcony tworzeniu strategii content marketingowej.

Promocja opracowanych treści – 2 krok skutecznego content marketingu

Newsletterw content marketinguSkuteczna treść, to taka która dociera do odbiorców. Nie wystarczy jedynie jej wrzucenie do serwisu i liczenie na cud – niezbędne jest budowanie wartości wypracowanego materiału. Po krótkim czasie jak serwis wzbogacił się w nową treść można było ruszyć z działaniami promocji nastawionymi na zwiększenie ruchu w serwisie.

W tym celu zaplanowano następujące działania:

  • prowadzenie kanału społecznościowego na Facebooku
  • pozyskiwanie leadów do newslettera – poprzez zachęcanie do zapisu darmowym poradnikiem
  • popularyzację artykułów poprzez udział w dyskusjach na forach i serwisach internetowych związanych z tematyką omawianych wpisów

 

Social media marketing w promocji treści

destrudo_postProwadzenie profilu obfitowało w ambitny plan budowania grupy odbiorców. I uwaga, nie nie polega to na waleniu 5 razy dziennie linkiem do własnego wpisu. Harmonogram treści obejmował różnorodne treści.

  • polecanie ciekawych filmów psychologicznych
  • informacje o interesujących wydarzeniach psychologicznych
  • warte uwagi książki związane z tematyką
  • posty na luzie: memy, pytania, quizy, psychozabawy

Korzystanie z kanałów social media to nie natarczywa reklama, której nikt nie chce widzieć. To rozmowa i dialog, w którym zabawiacie swoich gości 🙂

E-mail marketing w marketingu treści

Baza mailingowa jest istotnym elementem tworzenia społeczności. W serwisie ten element został wdrożony dosyć późno i dopiero przyjdzie z niego zbierać owoce, natomiast założenie było następujące:

  • tworzenie bazy odbiorców
  • zachęcenie dodatkowymi treściami premium do zapisu
  • testowanie tej formy dotarcia, czy przynosi odpowiednie efekty

Aby ograniczyć koszty twórca serwisu opracował prosty ebook we własnym zakresie.

Buzz marketing w marketingu treści

Opracowanie treści to jedynie stworzenie bazy wiedzy w jednym miejscu, domenie. Aby ta wiedza miała okazję dotrzeć do odbiorców kluczowe jest udanie się z misją „ewangelizacyjną” w dalekie kraje. Niezbędne ku temu jest podjęcie aktywności na forach internetowych, wyszukiwanie rozmów które są w jakiś sposób powiązane z tym co mamy opracowane i włączanie się – lepsze lub gorsze – do dyskusji. Część linków powstaje i jest strzałem w dziesiątkę, przynosi duży ruch – część, z racji na specyfikę miejsc w których je utworzono przynosi znikome przełożenie na wizyty. Tak czy siak pozyskujemy nowe linki, a przy okazji mamy szansę zdobyć wartościowy ruch.

Jakie kryteria przyjąć przy marketingu szeptanym?

  • posty w tematach związanych z naszymi treściami
  • posty wnoszące merytoryczną odpowiedź już w swojej treści, uzupełnieniem jest post a nie post jest głównym miejscem do którego następuje odesłanie
  • posty na min. 300-400 znaków
  • pełny link do podstrony, bez oznaczania słów kluczowych itd.

Dla chcących wiedzieć więcej, zachęcam do przeczytania wpisu na temat marketingu szeptanego i SEO.

 

 Uzyskane efekty – czy content marketing jest skuteczny?

Na koniec najistotniejsze jest pokazanie, czy przyniosło to skutek w postaci wzrostu ruchu w serwisie, poprawy widoczności w Google a przede wszystkim przyciągnięcia nowych osób do serwisu.

Sytuacja końcowa

Odsłony ogółem: 147 738 – wzrost o 126% (82 tys.) – podwojono ruch w serwisie!odslony_destrudo

Ruch organiczny: 42 464 – wzrost o 48,4%

Średni ruch social: 1117 – wzrost o 301%

Ruch bezpośredni: 7263 – wzrost o 133%

Średni czas w witrynie: 3:13 – wzrost o 27,8% 

ogolne_destrudo

Polubienia fan page: 1272 – 10-krotny wzrost

Średni zasięg posta: 376 – 10-krotny wzrost – pewnie byłoby możliwe większe dotarcie, ale limity zasięgu organicznego FB skutecznie zachęcają do korzystania z reklam FB Ads.

 

posty

Widoczność w wynikach organicznych

Warto też zadać pytanie, czy prowadzone działania poza samym pęcznieniem serwisu przyczyniły się do zwiększenie jego widoczności w Google – pomimo nie prowadzenia stricte działań w zakresie pozycjonowania (główną rolę grały tu ograniczenia budżetowe – więc nie można było zlecić jeszcze tego zadania). Do mierzenie efektywności posłużył jak zwykle SEM Storm, narzędzie obrazujące widoczność witryny na ogół fraz w wynikach wyszukiwania.

W grudniu 2014 serwis był widoczny na 195 fraz w wynikach wyszukiwania. To był całkiem dobry wynik, jak na początek współpracy – natomiast chcieliśmy więcej!

Na dzień dzisiejszy serwis jest widoczny na aż 462 słowa kluczowe, co stanowi przyrost 267 fraz kluczowych – to aż 136% wzrost widoczności w Google dla wielu słów kluczowych.

destrudo_slowa

 Podsumowanie

Można oczywiście zwrócić uwagę na nieduży wymiar testu – około roku czasu, zakres 150 tys. odsłon itd. To dla nas wciąż mało i chcemy więcej. Natomiast test był robiony przy okazji naturalnej promocji witryny, i miał na celu jedynie pokazanie trendu jaki wyraźnie się zarysowuje w wyniku stosowania content marketingu, nie ma zaś rozwiewać wszelkich wątpliwości związanych z marketingiem treści.

Content marketing jest przykładem skutecznego sposobu promocji marki i serwisu, przyciągania ruchu oraz budowania widoczności w wynikach Google. Kluczowe elementy działań marketingu treści to content oraz marketing, nie zaś te dwa działania odrębne od siebie. Istotną, i jak wielu mówi „epicką” treść tworzy się, by ją promować i tym samym przedzierać się do świadomości odbiorców ze swoimi usługami – niejako przy okazji dostarczania im wartościowej i merytorycznie unikatowej porady, informacji czy edukacji.


Jesteś zainteresowany działaniami content marketingowymi dla swojej firmy? Napisz do nas!

Case: Content Marketingu polecany przez WhitePress. :)

 

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera - najświeższe informacje, porady oraz artykuły dzięki którym zwiększysz swoje pozycje w wyszukiwarce!


43 thoughts on “[Case] Content marketing – jak zwiększyłem widoczność serwisu w Google o 136%?

  1. Do social media dodałbym mikroblog/wykop* ale bez zamieszczania nachalnego spamu lub reklamy 😉 . Dodając zdjęcie w lokalny strumień jestem zaskoczony że ktoś dalej rozwinął wiadomość oprócz obejrzenia fotografii :O przeszedł do podanej strony „domowej”.

    Czy twitter ma filtr lub jest silnie kontrolowany, albo trzeba mieć określoną liczbę obserwujących ? Wrzucenie czegoś z tagiem miasta jest praktycznie niewidoczne/ukryte ;], w głównym wątku są w większości odnośniki wiadomości z lokalnych gazet, komentarze bez stron wychodzących ;]. Własny link do prywatnej strony z jakimś zdjęciem nie przebija się na razie.

    *(nie ma jeszcze tak zachłannej licencji royality-free i zamieszczone materiały mogą być przetwarzane tylko na wykopie)

    1. Na wykop próbowałem dwa razy. Bez skutecznie. Myślę, że dużo łatwiej byłoby przebić się z czymś masowym niż specjalistycznym.

  2. Nikt nigdy nie negował chyba CM tylko jego opłacalności. Oprócz tych statystyk powinno się też brać analizy wzrostu przychodów serwisu i to czy było to opłacalne.
    Nie problem wydać 50 000 zł i zarobić 5000 zł, nieprawdaż?

    No chyba, że serwis ma być tylko wizytówką firmy i mniejsza o koszty, a liczy się sam efekt…ale tego typu zabiegów raczej się nie spotyka często.

    1. Opłacalność mierzę chociażby w przypadku mojego serwisu, gdzie publikacja tekstów to główne działanie marketingowe i przynosi ogromne korzyści i przychody. Powtórzę to co napisałem poniżej: Content to budowanie wizerunku i marki, tutaj nie ma przełożenia wprost: napisałem tekst, jest klient za X złotych. Choć i tak da się to konwertować. Nie raz miałem przypadki maili: ?Przeczytałam Pana artykuł na blogu i chciałbym/ałabym zapytać o usługi??. Tak, to konwertuje ? ale nie należy na to patrzeć jak na typowe call-2-action, gdzie po wezwaniu będzie oddzew. Często proces konwersji jest dłuższy i wymaga pracy na wielu poziomach.

      W moim przypadku konwersja jest ogromna właśnie z działań contentowych.

  3. Popieram pierwszy komentarz, w tej tematyce wykop.pl fajnie by dał ruch z dobrego artykułu. Pytanie tylko o konwersyjność takiego ruchu, chyba, że w ramach leczenia zachęcacie do skasowania konta, wtedy wysoka ;))

  4. Pytanie tylko o konwersyjność takiego ruchu,
    chyba tylko wartość informacyjna 😉

    Dalej są jeszcze opcje gromadzenia linków pewnie także (no-follow) z portali które sugeruje Youtube do podzielenia się filmem… Choć czy to nie będzie już za dużo ? 😉

    1. Zależy jak na to patrzysz. Content to budowanie wizerunku i marki, tutaj nie ma przełożenia wprost: napisałem tekst, jest klient za X złotych. Choć i tak da się to konwertować. Nie raz miałem przypadki maili: „Przeczytałam Pana artykuł na blogu i chciałbym/ałabym zapytać o usługi…”. Tak, to konwertuje – ale nie należy na to patrzeć jak na typowe call-2-action, gdzie po wezwaniu będzie oddzew. Często proces konwersji jest dłuższy i wymaga pracy na wielu poziomach.

    1. Dzięki. 🙂 Tak, w ramach naszych zadań pracowała jedna wyspecjalizowana osoba i bardzo dobrze się sprawdziła. 12 artykułów dla kogoś kto ma wykształcenie kierunkowe nie jest czymś ponad miarę. 🙂

  5. Fajny case, chociaż brakuje mi informacji o wysokości budżetu, jaki być do wykorzystania na marketing treści 🙂 Od siebie dodam jeszcze, że dyskusje można poprowadzić również w grupach na FB, LinkedIn i w społecznościach G+ (co by nie powiedzieć o tym kanale, to jednak warto tego spróbować 😉

  6. Wielkie dzięki Sebastian, że zechciałeś ze mną współpracować. Nie chciałbym robić laurek, ale naprawdę znasz się na swojej branży i z czystym sumieniem mogę polecić Twoje usługi. Mam nadzieję na dalszą, długą kontynuację naszej współpracy. Dzięki! 🙂

    P.S. pewnie gdyby Sebastian wiedział, że mam zamiar tak skomentować ten case study to by mi nie pozwolił, więc się nie przyznałem ^^

  7. Marketing szeptany jest ogólnie ciężką sztuką. Zazwyczaj przejawia się on nieudolnie w postaci postów na forach i bardzo szybko banowany jest za spam. Często można sobie również bardziej zaszkodzić niż pomóc.

  8. Konkretny materiał pełen wiedzy, którą wcale nie tak łatwo jest ostatnio znaleźć, postaram się sam wykorzystać w praktyce;)

  9. Dobrze stworzony content może zapewnić całkiem niezłe efekty, pozostaje tylko kwestia osoby, które tworzy treści. Nie może być to ktoś wyznaczony na to stanowisko, kto nie ma pojęcia o tym, po co to robi, ani nie ma pojęcia o poprawnym pisaniu (już nie mówiąc o ciekawym:) W ostatnim czasie trochę „skaczę” po blogach tematycznych i okazuje się, że teoretycznego bełkotu jest wszędzie pełno, a gorzej z działaniami. Nawet nie chodzi o pomysł na tekst, ale o poprawne pisanie. Jakiś czas temu trafiłam na stronę z artykułem o niczym, a błędy stylistyczne, ortograficzne i interpunkcyjne się piętrzyły w każdym niemal zdaniu. Pomijając fakt, że ze względu wykształcenie coś mnie trafia jak widzę takie „byki”, to kurczę, to się czytało tragicznie! I teraz pytanie: po co zostało coś takiego opublikowane? Żeby dodać cokolwiek? Zapełnienie jakiejś dziury na blogu? Ręce opadają!
    Trzymam kciuki za content marketing, bo bardzo podoba mi się ta forma promocji i jednocześnie drżę ze strachu przed pseudospecjalistami, którzy niedługo wyrosną jak grzyby po deszczu, a my, użytkownicy, będziemy zmuszeni do czytania ich wypocin.

  10. Ciekawy artykuł, widziałem w sieci już kilka takich case study, że dobry CM wznosi stronę na wyżyny w wynikach. Chyba czas zacząć samemu o to zadbać na własnej witrynie 🙂

  11. Już któryś raz trafiam na Twój artykuł, szukając informacji o content marketingu. I znów jestem pod wrażeniem, i mogę sobie tylko życzyć aby zoorganizować kiedyś tak skuteczną kampaanie 🙂

  12. A co byś polecał, jeśli chodzi o sklepy internetowe? Działam w branży gdzie jest duża ilość towaru ponad 120 tys różnych pozycji, więc nie ma możliwości poprawić wszystkich na unikalne, zazwyczaj opisy jak i zdjęcia są dostarczane przez producentów, więc 99,9% sklepów ma te same, przez co nowe sklepy często są karane przez google za DC.

    1. Osobiście rozumiem, że trudno stworzyć nowe opisy – ale warto to czynić. Inaczej traci się swoją konkurencyjną pozycje – Google nie wypromuje nowej strony na lepsze pozycje z tekstami, które już gdzieś zaindeksował.

      Ale jest rozwiązanie jak wykorzystać content marketing w takiej branży.

      Po pierwsze należy skupić się na tym co buduje markę i tworzy unikalną wartość – i połączyć to oczywiście z content marketingiem. Przykład? Serwis sklepu internetowego np. książkowego.

      – Tworzyć atrakcyjne wywiady z autorami,
      – tworzyć i publikować recenzje
      – wejść we współpracę z blogerami
      – zestawienia „TOP 10 książek o…”
      – itd…

      Co nieco też o SEO w branży e-commerce pisałem tutaj: http://websem.pl/seo-w-sklepie-internetowym-czyli-kilka-technik-jak-pozycjonowac-strony-e-commerce/

  13. Cześć. Nie zauważyłem nigdzie informacji, w jakim okresie udało się zwiększyć ruch w serwisie? Ile trwała w/w kampania, która dwukrotnie zwiększyła ruch?

  14. Efekt piękny, z ciekawości przydałoby się zestawić to z jakimś alternatywnym rozwiązaniem, aby wiedzieć co przyniosło więcej zwiększonej sprzedaży, o i ile tam się coś sprzedawało, bo już zgłupiałem.

  15. A długość do 4 tysięcy znaków uznajecie za optymalną? Pytam z ciekawości – czy lepiej zostać przy takiej średniej długości, czy lepiej iść w kierunku dłuższych, eksperckich tekstów? A może zupełnie w drugą stronę – krótsze i bardziej ogólne?

    1. Najlepszy odbiór i zasięg mają teksty długie, od 4-5 do nawet 10 tys. znaków merytoryki.

      Generalnie chcemy iść w kierunku bazy wysokojakościowych, dużych, długich artykułów oraz niezbyt rzucającego się w oczy newsfeedu z aktualnościami pisanymi w lekkim stylu, bo taki model uważam w tym momencie z najbardziej odpowiedni. 🙂

  16. Myślę, że to co jest najlepsze w content marketingu to fakt, że trafia on do bardzo konkretnej grupy odbiorców, którzy mogą nawiązać dużo trwalszą relację z naszą firmą / osobą, skoro trafili na to czego potrzebują. No i w sumie statystyki końcowe to potwierdzają 🙂

    Dzięki za fajny case study! Oby takich jak najwięcej 🙂

  17. Content is King 🙂 bardzo ciekawy artykuł i słusznie podkreślone, że FB to nie tylko wrzucanie suchych postów z bloga ale również luźne posty, zabawy itp. Niestety wiele osób o tym zapomina.

  18. Artykuł ciekawy, szkoda tylko, że pokazano bardzo ogólne założenia. Z chęcią dowiedziałbym się więcej o szczegółach takiej strategii, niemniej jednak case ciekawy. Zastanawiam się też, jakie rezultaty przyniosłyby takie działania w momencie startowania z serwisem od zera?
    Content marketing to w ogóle fajna sprawa bo sprawia, że budujemy relację z klientem, jakąś więź, a zakupy są później dokonywane z faktu, że się „lubimy”, a nie z faktu, że w jakiejś wyszukiwarce cenowej moja oferta wyskoczyła jako najtańsza… Nie wiem jednak, czy jest to dobre rozwiązanie dla każdego biznesu, bo o ile rozumiem dobry Content Marketing w przypadku portalu psychologicznego, to co mają zrobić np. firmy zajmujące się utylizacją odpadów albo pogrzebami? Pisać porady o tym, jak wybrać idealną wiązankę? Trochę to nie w smak…

  19. Materiał jak najbardziej bardzo dobry, czasem jednak dla osób które nie zajmują się zawodowo pisaniem tekstów reklamowych czy artykułów, tworzenie kontentu może okazać się zmorą, a znalezienie dobrego copywritera wiążę się z niemałymi kosztami, niemniej jednak w tych nowych czasach treści zaczynają mieć coraz większe znaczenie.

    W następnych latach sądzę jednak że pójdzie to w bardziej interaktywnym kierunku, tzn. już nie stricte treści, a bardziej wideo.

  20. Tworzenie contentu wydaje się łatwe, jednak aby stworzyć treść, która zdobędzie popularność, będzie komentowana i szerowana, trzeba się już sporo napracować. Samo stworzenie, to nie problem, ale popularyzacja już tak. Dlatego oprócz strategii CM, warto stworzyć też przemyślaną strategię jego promocji.

  21. Powyżej widziałem kilka komentarzy dotyczacych jakości treści. Potwierdzam, dobrze przemyślany artykuł i konkretny pod kątem merytorycznym daje radę. W DBMS sp zoo wziałem sie za pisanie bloga o dzialaniach jakie wykonyjemy w obszraze jakośdi danych oraz danych wogóle. Zajmujemy sie data driven marketingiem wiec to trudny temat dla wielu mareterów. Szczególnie wazny temat w obrębie zgód i prawnego akspektu danych osobowych. Kiedy opublikowalem artykuł o zmieniającym się prawie – RODO – https://edbms.pl/rodo-czyli-rewolucja-w-ochronie-danych-osobowych/ ruch znacznie skoczył i co wiecej zostal wsparty tylko newsleterem do klientów, oraz dzialaniami na grupach na FB. To co zauwazylismy to posty zrobione w karuzeli infografik, fajnie napędziły ruch. Artykuł szybko był dzielony bo faktycznie istnieje popyt na tego typu treśc. Zatem warto zanim się nspisze cokolwiek, przmeylsec i sprawdzic czy jest zapotzrebowanie na treść jaką się chce publikowac.

  22. Kto by pomyślał, ale już w 1996 Bill Gates rozkminił to, o czym dziś wszyscy piszą heh
    „Content is where I expect much of the real money will be made on the Internet, just as it was in broadcasting”. (CONTENT IS KING ? BILL GATES (1/3/1996))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *