Bing, co z tobą do cholery?

Wyszukiwarka BingPytając przeciętnego użytkownika sieci jakiej wyszukiwarki używa – w 95% przypadków usłyszymy Google! Można powiedzieć, że ta wyszukiwarka jest monopolistą, zagarnia rynek, wykasza konkurencję…  Czy na pewno to jest powodem? Dziś w luźnym wpisie chciałbym podzielić się z Tobą moimi przemyśleniami na temat tego dlaczego Bing mnie (zresztą nie tylko) nie przekonuje do siebie i zamiast Google-killera staje się mało znaczącym bytem…

Hmm, „konkurencję”? Na serio użyłem tego słowa? Wspomniałem na początku, o tym że 95% użytkowników w Polsce korzysta z Google. I tak dokładnie jest, co potwierdzają dane Gemius. Bing uzyskuje zaledwie 1,23%, niewiele od niego mniej ma wyszukiwarka Onet.pl (napędzana przez Google) oraz pierwszą czwórkę zamyka wyszukiwarka search.babylon.com – która zyskuje ruch w mało uczciwy sposób, wciskając się jako domyślna strona wyszukiwania – i wywołując tym alergię użytkowników, równie szybko znika z ich ustawień w przeglądarkach. W wyszukiwarkach występują nawet podpowiedzi w stylu „jak usunąć babylon„.

Statystyki poszczególnych wyszukiwarek I 2013 - Gemius

Bing ma swoją długą historię – początkowo jako element witryny MSN, następnie Widows Live aby stać się samodzielną wyszukiwarką. Długi czas przygotowań, dopracowywanie wizualne i funkcjonalne – i tak o to kilka lat temu stworzono potworka Bing’a, którego ktoś nawet niechybnie podejrzewał, że zostanie Google-killerem.

Nie tak dawno Rabinek stworzył narzędzie porównujące na zasadzie „ślepego testu” wyniki obu wyszukiwarek – o czym więcej w wątku na PiO. Mam nadzieję, że niebawem ukażą się wyniki tego testu (wprawdzie narzędzie aktualnie ma trudność z wyświetleniem wyników Google, ale mam nadzieję, że to chwilowe kłopoty). Na akcję marketingową bazującą na takim teście silili się ojcowie Binga – zespół z Readmond tworząc kampanię Bing It On. Może na innych rynkach Bingowi udało się przebić – np. rynek amerykański gdzie udział sięga do 15% (w porównaniu z 60-70% Google to i tak niewiele), tylko czy wyszukiwarka nie ma być tworem uniwersalnym, dopracowanym na takim poziomie by być narzędziem globalnym, a nie regionalnym?

A dlaczego mnie Bing nie przekonuje? Po pierwsze, Bing jest niestabilny. Ostatnio sprawdzałem dosyć dawno uruchomiony monitoring pozycji kursu pozycjonowania – dla fraz kurs pozycjonowania, kurs seo itd. W sumie to uzyskane wyniki stały się inspiracją do tego wpisu. I byłem niezwykle zaskoczony niezdecydowaniem Bing’a, który rzuca moim serwisem to na TOP’owe (1,2,3) pozycje, to poza zakres wyników – i to skoki czasami jedno czy kilku dniowe, więc trudno powiedzieć, żeby uznano jakieś działanie za godne filtra czy bana. Trafił nam się jakiś niezdecydowany książę?

Wyniki dla zapytania Kurs Pozycjonowania w BING

Jako użytkownik danej wyszukiwarki oczekuje raczej większej stałości wyników, a nie opcji niczym w zakładach Lotto – na chybił trafił. Jeśli wyniki z dnia na dzień mogą się tak różnić – jaką mam pewność, że prowadząc rzetelnie serwis odniosę sukces?  Jaką mam pewność, że Bing znając moje preferencje mimo to każdego dnia nie pokaże mi i tak czego innego, bo a nuż algorytm zadziała inaczej? Na obydwu screenach można zauważyć nie tylko ostatni miesiąc – a również całoroczną historię ciągłych zmian. Wyniki wyszukiwania dla frazy kurs seo w Bing

Nieudolność wyszukiwarki? Chyba nie może być gorszego błędu niż algorytm, który ma losowe skoki „humorów”. Nie wiem, być może tylko ja mam wrażenie – że algorytm to sposób względnie stałej oceny danej witryny, i że tylko wielkie jego zmiany lub dramatyczne zmiany na stronie mogłyby przekładać się na tak drastyczne zmiany wyników. Ale idźmy dalej – wciąż nierozwikłana tak do końca kwestia kradzieży przez Binga wyników wyszukiwania Google, oczywiście dla rzetelności można też bronić wyszukiwarki Microsoftu, argumenty na obronę przedstawiał jakiś czas temu Bartek Krzemień.

Niestety, dla mnie Bing sili się na różnorodne zabiegi, jak umilacze wizualne w postaci codziennie zmienianej fototapety – jednak nic z tego nie wynika – to jest główny problem braku alternatywy na dzisiejszym rynku wyszukiwarek.

Wyszukiwarka Bing

Patrząc na zabiegi mające popularyzować Bing’a możemy odnieść wrażenie, że ten projekt jest zaszczepiony, kompletnie uodporniony na sukces? Fuzja z wyszukiwarką Yahoo miało dać olbrzymiego kopa, wręcz miało być zbawiennym krokiem by przebić się ponad Google. Warto też wspomnieć, że Facebook mało przepadając za Google (za sprawą Google+), również wspiera Binga – emitując jego wyniki wyszukiwania w swoim systemie. Czy można marzyć o czymś więcej – mając tak duże wsparcie z dwóch potężnych serwisów internetowych? Można – żeby umieć to wykorzystać…

Najbardziej trafny cytat jaki udało mi się znaleźć odnośnie Bing’a moim zdaniem obrazuje wysiłki jego twórców, by się przebić do świadomości internautów.

Ja rozumiem powszechny zachwyt Majkroszrotem, ale nazywanie Binga niedźwiedziem na rynku wyszukiwarek jest lekkim nadużyciem. To co najwyżej komar. Upierdliwy, brzęczący koło ucha, bezużyteczny, za to w sezonie dużo się o nim mówi.
Źródło

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera - najświeższe informacje, porady oraz artykuły dzięki którym zwiększysz swoje pozycje w wyszukiwarce!


13 thoughts on “Bing, co z tobą do cholery?

  1. To się zdziwisz jak poznasz wyniki blindsearch.net 😛 A tak na poważnie to Bing nie jest produktem numer 1 w Microsofcie, który to ma większe i ważniejsze rzeczy na głowie. Dlatego też Bing jest trochę rozwijany z przymusy niż pragnienia aby zostać liderem. Rozwój produktów MS takich jak Windows, Telefony z Nokią, Office wymusza na nim budowę własnej wyszukiwarki, więc robi to z przymusu. Bo przecież nie odda ruchu i nie będzie promował swojego największego wroga z Doliny Krzemowej…

    1. Czyli podtrzymujemy na respiratorze potworka 😉 Dzięki za komentarz. Wiesz co może być przyczyną, że wyniki Google mi się w blind teście nie wyświetlają? Może zmienili strukturę kodu, który zasysasz – chyba, że coś po stronie mojej przeglądarki? 🙂

    2. Przed chwilą sprawdziłem na Fx – też mi się nie wyświetlają, ale już nie zawsze. Jak kilkukrotnie klikałem na szukanie to raz mi wyskoczyły 😀

    3. Ciekawe spojrzenie na temat, jeszcze z tej strony na to nie patrzyłem, ale w sumie racja.. Dla Google wyszukiwarka jest wciąż najważniejszym produktem, dla Microsoftu dodatkiem.

  2. Losowe skoki humorów Binga mogą być formą czasowej i losowej mutacji potrzebnej do ewolucji wyników wyszukiwania. Uhh… dawno czegoś tak głupiego nie napisałem 😉

  3. Nawet jeśli inna wyszukiwarka będzie dobra, ba! lepsza od Google to minie dużo czasu zanim ludzie się o niej dowiedzą i do niej przekonają. Ciężko zmienić nawyki milionów ludzi z dnia na dzień.

    1. Strzał w dziesiątkę. Wydaje mi się, że siła przyzwyczajenia może odegrać tu wielką rolę, bo na pewno taki czas prędzej czy później może nadejść.

    1. Coraz więcej użytkowników narzeka na google, przede wszystkim znawcy seo, coraz trudniej manipulować serpachami, ciekawy jestem czy google zdominuje chińczyków, jak do tej pory są nieugięci do swojej kopi google, Baidu.com.

  4. Z ciekawości sprawdziłem kilka stron, którymi się opiekuję i wynik mnie załamał. Zero wyników w Bing. I wcale się nie dziwię jeśli po komendzie site: gazeta.pl otrzymałem 41 wyników. Bing jest martwy – tego nie mogą nie zauważyć nawet osoby przyzwyczajone do produktu MS. No bo czy można dalej oglądać program w telewizorze ulubionej marki jeśli po włączeniu nie ma obrazu?

  5. problem binga to trochę fakt, że wyrzuca tylko duże portale, w Bingu jest wielki problem z przebiciem bloga w serpach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *