Aktualizacja Google Koliber (Hummingbird) – 7 opinii specjalistów branży SEO

Aktualizacja Google Koliber _iconiaGoogle na swoje 15 urodziny przygotował kolejną nowość, mianowicie poinformował o wprowadzeniu aktualizacji swojego algorytmu wyszukiwania. Hummingbird, czyli po polsku Koliber działa już od miesiąca i obejmuje ok. 90% wyników wyszukiwania. Specjalnie dla Was postanowiłem zebrać wypowiedzi specjalistów z branży SEO dotyczące tej aktualizacji, dzięki czemu poznasz prognozy dla działań SEO tuż po wprowadzeniu aktualizacji Koliber do wyników wyszukiwania.

Działanie algorytmu ma być bardziej wyczulone na nasze realne potrzeby – reagować na przykład na słowa związane z chęcią zakupu lub wyszukaniami „zero-click” – mającymi zastosowanie w momencie gdy Google może sczytane dane w prosty sposób zaprezentować bezpośrednio na karcie wyników wyszukiwania, bez konieczności przechodzenia do stron docelowych. Takimi przykładami są kwoty wpisane w obcej walucie (dostajemy przeliczenie na polskie złote), pogoda oraz wiele innych możliwości.

Aktualizacja Hummingbird opisana został już przez kilku pozycjonerów, między innymi Artura na SilesiaSEM czy przez Tomasza Stopkę. Jeśli chodzi o zagraniczne informacje na temat Kolibra ciekawy wpis podrzuciła w swojej wypowiedzi Marta. Poniżej zamieszczam prognozy specjalistów SEO odnośnie wprowadzonego algorytmu.

Krótki spis treści, przenoszący od razu do konkretnych wypowiedzi.

Piotr Cichosz / blog.shpyo.net

Piot CichoszCo się zmieni dla branży? Zmieni się pułap wejścia. To znaczy trzeba będzie więcej pieniędzy włożyć by zdobyć pierwszą 10-tkę czy 3-kę. Dowiodły tego ostatnie aktualizacje oraz powiadomienia o nienaturalnych linkach. A wyniki? Powracamy do początków Google – content najwyższej jakości wraca do łask. Przykład? Nie trzeba daleko szukać. Przeanalizujcie sobie frazy finansowe np. kredyty czy lokaty. Coraz więcej stron banków pojawia się w top10. Wcześniej królowały tutaj MFA i strony zarabiające na różnego rodzaju PP.

 

Paweł Gontarek / seo.zgred.pl

Pawel Gontarek Specjalista SEOSpodziewam się:

  • Większego nacisku na wyniki lokalne,
  • prezentowanie mapek wszedzie gdzie możliwe
  • wprowadzenia do wyszukania postów z Google+
  • wprowadzenia Grafu Wiedzy mam nadzieję na Europę
  • zwiększenie wartości contentu, authorshipa
  • może wreszcie sklep w wynikach Google?

Czas pokaże.

 

Marta Gryszko / lexy.com.pl/blog

Marta-GryszkoZ oficjalnych informacji wiemy, że Koliber zastąpił stary silnik wyszukiwarki już miesiąc temu. Jeśli to właśnie o nim była mowa we wpisie http://www.seroundtable.com/google-update-17268.html to zmiany te były widoczne, aczkolwiek nie przełomowe i raczej nie miałabym obaw o znaczący wpływ tej aktualizacji na nasze przyszłe działania.

Analizując swoje serwisy, faktycznie w kilku przypadkach zauważyłam większe zmiany pozycji mniej więcej w okresie 19-21 sierpnia, jednak dotyczą one niewielkiej ilości fraz. Moją uwagę zwróciło to, że to głównie frazy, które spadły w wyniku aktualizacji Pandy w lipcu, więc albo Koliber złagodził działanie Pandy, albo został wprowadzony wraz z kolejną comiesięczną aktualizacją Pandy. To takie pierwsze przemyślenia w tym temacie.

 

Sebastian Miśniakiewicz / Blog SEO-Profi

Sebastian Miśniakiewicz specjalista seoKoliber to kolejny update, jaki serwuje nam Google. Pytanie, czy warty aż takiej uwagi ze strony osób związanych z SEO? Począwszy od Pingwina wyraźnie widać, że cel, jaki ma Google, jest jeden – zapewnienie jak najlepszych wyników wyszukiwania oraz (przy okazji) walka ze spamem. Na chwilę obecną wiemy, że Koliber „lata” od miesiąca i … jakiś większych zmian z tym związanych nie zauważyłem. Możliwe jest jednak także i to, że Polskę zostawiono „na koniec”, z racji specyfiki polskiego języka. Chociaż jedna rzecz jednak mnie zastanawia – fala ręcznych filtrów z 16 września, która „przypisano” Statlinkowi. Możliwe, że to był Koliber. Jak Koliber wpłynie na branżę SEO? Na pewno będzie dodatkowym czynnikiem, poprzez który rynek usług SEO „się oczyści” – z firm, dla których SEO to tylko, jak to mi powiedziała wczoraj dosadnie jedna osoba, ” grzanie linkami”. Przypomnę, że SEO to nie jest synonim pozycjonowania, a skrót od search engine optimization (z ang. optymalizacja strony pod kątem wyszukiwarek). Jeżeli coraz częściej to Klienci firm SEO (!) mają wyższy poziom wiedzy z zakresu optymalizacji i pozycjonowania od agencji/specjalistów, to… chyba jest to wyraźny znak, że rynek się zmienia.

Artur Smolicki / newCreative.pl

Artur Smolicki Nowe algorytmy, o ile wierzyć zapewnieniom Google, działają już od miesiąca. W tym czasie nie zauważyłem aby pojawiły się narzekania na spadek zajmowanych pozycji co oznacza, że wcześniejsze updaty nazywane Pingwin oraz Panda przygotowały użytkowników oraz specjalistów do wprowadzanych zmian. Zalecenia dla branży SEO także się nie zmieniają, wciąż trzeba dbać o treść najlepszej możliwej jakości, co daje największą szansę na satysfakcjonujące pozycje.

 

Tomasz Stopka / Specjalista SEO w Grupie Onet

tomasz_stopkaW mojej opinii, nowy algorytm wyszukiwania nie zmieni wiele w SEO. Byc moze trzeba bedzie bardziej skupic sie na budowaniu stron opartych o HTML5 oraz tworzyc wersje mobilne/RWD. W kwestii pozycjonowania, sprawa sie nieco skomplikuje. Algotytm bedzie w stanie wychwytywac spam jeszcze szybciej. Czesto pewnie nawet nie dowiemy sie ze strona zostala ukarana.

Warto skupic sie tworzac strony internetowe, oraz tresc dla nich na jak najlepszym ustrukturyzowaniu danych. Dzieki temu bedziemy mieli szanse aby informacje z naszej strony byly wykorzystywane np. w Knowledge Graph. Pamietajmy, ze sa to tylko moje domysly. Czas zweryfikuje jak bedzie na prawde.

 

Artur Strzelecki / SilesiaSEM

Artur-StrzeleckiWprowadzenie Kolibra niczego nie zmienia. Jeśli masz oryginalny wysokiej jakości kontent i masz dobrej jakości linki pochodzące zaufanych stron, to twoja witryna nadal będzie się miała dobrze w
wynikach wyszukiwania. W takim wypadku, Koliber powinien wzmocnić twoją stronę, tak samo jak takie strony wzmacnia Panda czy Pingwin.

Kluczem do zrozumienia właściwych decyzji w zakresie SEO jest postawienie się w roli Google. Celem Google jest dostarczanie najlepszej treści, dla szukających użytkowników. Google chce pokazać
dokładnie to czego szuka użytkownik. Każdy z nas wie jak to jest, gdy czegoś szukamy a w wynikach wyszukiwania pojawiają się wyniki, których byśmy nie chcieli odwiedzać. Mało tego, nawet ich nie klikami, bo Google już wystarczająco dużo nam pokazał, aby nie kliknąć. Google nie chce, ba nie może doprowadzać do takiej sytuacji, kiedy jesteśmy zirytowani korzystaniem z wyszukiwarki. Dlatego zatrudniają kilkadziesiąt tysięcy osób, w tym inżynierów i naukowców, aby dbali o nasze odczucia przy korzystaniu z Google.

Wiele osób zanotowało ogromne spadki na swoich witrynach z powodu aktualizacji Pandy czy Pingwina. Teraz obawiają się o skutki wprowadzenia Kolibra. Nie masz się co martwić! Wykorzystaj to jako powiększenie przepaści między tobą, a twoją konkurencją (oczywiście twoja strona ma zostać z przodu). Pamiętaj, dobry kontent zawsze się obroni i przyciągnie lepsze linki, niż gdyby je produkować samemu.

Niech zawartość strony ma oryginalną, cenną treść, niech czytelnik czuje że warto było się z nią zapoznać. Te zmiany spowodują wzrost na twojej witrynie, a jeśli robisz to stale, to nie masz się co przejmować Kolibrem. Najcenniejszą informacją jaką możesz odnośnie Kolibra zdobyć, to ta, że nie działa on w Google od miesiąca, tylko jak udało się dociekliwym dziennikarzom od biura prasowego dowiedzieć, jest on aktywny już kilka miesięcy.

 Wpisy o Google Hummingbird

Zachęcam Cię do zapoznania się z wpisem kiedy wprowadzono aktualizację algorytmu do polskich wyników wyszukiwania?. Poniżej zamieszczam listę wpisów, które piszą o Google Hummingbird. Z czasem postaram się ją aktualizować o nowe materiały.

Polskie

Zagraniczne

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera - najświeższe informacje, porady oraz artykuły dzięki którym zwiększysz swoje pozycje w wyszukiwarce!


27 thoughts on “Aktualizacja Google Koliber (Hummingbird) – 7 opinii specjalistów branży SEO

  1. Sorry Seba za szczerosc, ale artykul nic nie wnosi. Dobre linki, dobry content to nic nowego. Moim zdaniem jest za wczesnie, aby mowic o kolibrze.

    1. Rozumiem i dziękuję za szczerość 🙂 Uważam, że mimo wszystko warto publikować prognozy na przyszłość – szczególnie na bieżąco, bo z jednej strony Koliber „nic nie wnosi”, z drugiej np. Tomek wskazuje na kilka możliwości przewartościowania rankingu pod kątem RDW/HTML5, przewijają się w kilku opiniach również dane strukturalne.

      Lepszy taki trop, niż żaden 🙂

    1. @Kd, Gdaq nie został przeze mnie pominięty, zwróciłem się do niego z pytaniem o wypowiedź, jednak nie chciał się wypowiedzieć 🙂

      Zwróciłem się do tych osób, z które były w momencie rozsyłania wiadomości dostępne lub na widoku – więc nic tutaj z pomijania 😉

    2. @Kd nie wypowiedzialem sie w artykule bo poprostu uwazam, ze jeszcze na to za wczesnie.

  2. Cytat:
    „Niech zawartość strony ma oryginalną, cenną treść, niech czytelnik czuje że warto było się z nią zapoznać.”

    Tia… Sorry, Panie Arturze, ale co mają na to powiedzieć np. właściciele sklepów internetowych itp. gdzie po prostu nie da się generować oryginalnych treści?

    1. Większość nie wejdzie w takie rozwiązanie z uwagi na wysokie koszty. Dla nich Google przygotowało AdWords i Google Zakupy – oczywiście ironicznie.

    2. Nie da się, czy się nie chce? 🙂

      Da się i można, jeśli ktoś chce mieć bezobsługowy sklep gdzie niskim kosztem wklepie po prostu podstawowe (skopiowane najczęściej od producenta) opisy techniczne – to na tym traci. Jednak moim zdaniem lepiej raz zainwestować w treści i potem móc spokojnie na nich zwiększyć wyszukiwalność i sprzedaż, niż bawić się wyświechtanym contentem.

      Po drugie, sklep internetowy to nie tylko produkty. Jaki problem rozbudować sklep o:
      – program partnerski (pozyskiwanie linków),
      – wartościowy program ochrony konsumentów (publikacje nt praw konsumenta w przypadku sklepów ogólnotematycznych) lub specjalistycznych publikacji, jeśli sklep jest wąsko zakrojony (content i long tail)
      – recenzje, opinie produktów – do których można skłaniać klientów prostymi marketingowymi zachętami (pomijam inne korzyści sprzedażowe) (content)

      Wrócę do mojego pierwszego wniosku – dać się da.

    3. @Sebastian – bądźmy realistami, który właściciel sklepu zdecyduje się na unikalną i wartościową treść przy kilku tysiącach czy nawet kilkuset produktach w sklepie? Trzeba mieć na to czas i pieniądze, a w Polsce większość firm ledwo wiąże koniec z końcem. Nawet jeśli ktoś zdecyduje się na takie poświęcenie, to musi liczyć się z tym, że jego treści zostaną skopiowanie przez inne strony/sklepy i tyle zostaje z wartościowego contentu…

    4. Strony, które nie wnoszą nic nowego są obecnie na z góry przegranej pozycji. Sam Matt wypowiadał się jakiś czas temu, że tyczy to także sklepów internetowych. Czasy, że każdy może uruchomić sklep po kosztach oprogramowania, domeny i pozycjonowania za kilkaset złotych dobiegają końca. Opis producenta, cena produktu i fotka już nie wystarczą aby zgarniać ruch organiczny z Google.

      Artykuł fajny, choć potwierdzonych informacji na razie nie wiele. Dzięki za zaproszenie do wypowiedzi, niestety nie zdążyłem – w weekend trzeba pożyć trochę offline z rodziną 🙂

  3. Prawie wszyscy piszą tu o wartościowym content’cie. Pytanie, w jakim stopniu pozycjoner ma na niego wpływ? Oczywiście można zlecić napisanie kilku wartościowych artykułów copywriterowi lub zrobić to samemu, ale zwykle jest to proces jednorazowy – wykonywany podczas optymalizacji strony.

    Ulubiona ostatnio „contentowa gadka pozycjonerów” z pewnością sprawdza się jeśli chodzi o ich blogi, gdzie mają bezpośredni wpływ na content i dbają o niego. Co jednak ze stronami Klientów? Nie wiem, może wasi Klienci bardzo chętnie sami zamieszczają wartościową treść na swoich stronach kilka razy w miesiącu – np. taki prawnik, agencja ubezpieczeniowa czy sklep z kosmetykami.

    1. Hmm, bo nie da się pozycjonować stron bez treści. Na ile fraz jesteś w stanie wypozycjonować stronę, na której są 3 słowa (bo ktoś sobie wymyślił że strona będzie odpicowaną grafiką)?

      Nie da się z punktu widzenia silnika, na dłuższą metę, wiązać strony bez dobrych treści z wartościowymi frazami. Stąd konieczność rozbudowywania serwisów o content.

  4. Jak nie wnosi jak wnosi. Informuje o update silnika Google. Tyle wystarczy – wprowadzają nowość. Coś się zmieni i wiemy o tym (chociaż to Google…), bez informacji o Kolibrze nie wiedzielibyśmy, że szykuje się zmiana w silniku wyszukiwania…

  5. Pojawiły się tutaj opinie o tym, że jest za wcześnie na wyciąganie jakichkolwiek wniosków. Ale kiedy w takim razie ma być odpowiedni czas, skoro aktualizacja została wprowadzona już miesiąc temu i jeśli miała wpłynąć na SERPy, to już wpłynęła?

    Takie aktualizacje analizuje się na gorąco (o ile jest taka możliwość), żeby jak najszybciej dostosować się do zmian. Wystarczy tylko zerknąć na historię zmian pozycji stron w okresie sierpień-wrzesień i na tej podstawie przeprowadzić szczegółowe analizy – co spadło, co wzrosło, jakie są elementy wspólne dla obu grup itp.

  6. Nie oszukujmy się, ale w branży SEO jest coraz gorzej. Jeszcze dwa lata temu wystarczyło pozbierać trochę linków z katalogów i precli i byliśmy wysoko. Teraz wygląda to tak: jak najlepsza treść, społeczność i naturalne linki (czyli takie, których sami nie dodajemy).

    Za niedługo będą wyniki wyszukiwania tylko i wyłącznie dopasowane ze społecznościówek (a raczej z Google+), a wtedy wszyscy będziemy płakać, bo manipulacja wynikami już możliwa nie będzie.

  7. Co to jest dobrej jakości content? Tylko nie kradziony czy jeszcze są jakieś wytyczne? Ma być odpowiednio sformatowany? Temacik na artykuł:D

    1. Wartościowy czyli unikalny, wnoszący coś nowego i merytorycznego, daj boże żeby się roznosił wirusowo i był polecany przez samych użytkowników 🙂

  8. To co Koliber wniesie to dopiero wyjdzie „w praniu”. Bardzo dobrze, że Google kładzie większy nacisk na ograniczenie spamu. To poprawi swobodę poruszania się po stronach.

  9. Generalnie usnąłem w branży seo na 2 lata, a teraz wracam. Widzę sporo zmian, które wręcz będą trudne do przeskoczenia jakimikolwiek automatami. Czy google się uda swoimi zwierzątkami zaszkodzić stroną o słabej treści? Być może kwestia pozakładania profili, puszczenia scrapeboxa na dobre listy. Trudno powiedzieć, ale trzeba iść w kierunku jakości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *